Miłość moja, architektura

graphics CC0


Tomasz Kucina

Miłość moja, architektura-

(piękno przyrównaj śmiało do kobiety)

Jesteś! ty moje cenne boniowanie
z krawędzi. lica. i ciosu kamienia
przyssana w czynach
w głazach czy marzeniach
tu wpasowana w układ zespolenia

Płaska z filara
zdobisz lico ściany
przez obramienia otworów i okien
wpadasz do wnętrza mego niczym mara
kształtów umizgiem marmurów urokiem

Zgrabny pilaster
drzwi i bram twych mozół
dekoracyjna w pająku konstrukcji
jak kolumnada co ów portyk oczu
cieniem podkreślasz. bo i pewnie musisz

Amor baroku uwierzył w klasycyzm
renesansowe porzucił narzuty
gotyk wysoko. ponury. na szpicy
żaden manieryzm w sercu gołębicy
też nie dorówna urokom woluty

Czołem attyki. gargulce. zdobienia
znam monogramy kartusze… a’propos
monumentalizm też czasem doceniam
ucho przyłożę do muszli rokoko
ale klasycyzm nie szumi – z pokuty

Reklama

Mobilna sztuka

 

graphics CC0

Tomasz Kucina

Mobilna sztuka-

twe imię
prezentowano w Londynie
i uginałaś stawy
w aglomeracjach Warszawy
duszno gorąco
było ci kiedyś w Toronto
pod szokiem fleszów
stałaś się bramą Marrakeszu
częste owacje z miast konurbacji
nad Nową Mozą w delty ramię
śmiałaś się muzo
w Rotterdamie
w Botanic Gardens ze szkockich liści
z fetyszem wstali animiści
pachnąca rumem uznana gwiazdą
w mieście komercji
Glasgow
ciut latynoska lejdi Bronksu
siewka Brooklynu paw Manhattanu
w lincolnie lotna laleczka szpanu
w klubie jazzowym tańczyłaś „polkę”
w Harlemie Nowego Jorku
mówili tobie: urocza Finka
zerkano w oczy
rano w Helsinkach
armie kusiłaś w oparach sauny
zimą w pociągu „koncert” wokalny
w szponach pomówień
gorset afrontu 
uciekłaś
w czambuł do Hongkongu
w finale
była jeszcze gala
gdy się upiłaś
w Karlowych Warach 😜😘